Zrób to sam! Ciebie też stać na wakacje pod palmami.

Palmy to tylko wisienka na wielkim podróżniczym torcie. Możliwości masz multum! Kąpiel z krabami w przezroczystym morzu, lepienie zamku z piasku na pustyni, biwak pod klifem, śniadanie na fiordzie…

     Wybór docelowego miejsca na spędzenie urlopu nie powinien być trudny, jednak na samą myśl o organizacji wyjazdu może zakręcić się lekko w głowie. Dostępnych ofert w Internecie aż ciężko zliczyć i niemal wszystkie nastawione są na luksusowe trzygwiazdkowe apartamenty z basem, jakby od tego miało zależeć czy poczujesz się dobrze w danym kraju. Ale jak już wiemy nie o to chodzi, bo przecież chodzi o palmy! Pytanie zatem brzmi – jak dopuścić swoje marzenia do spełniania, czyli wyjechać i nie brać kredytu?

Malta ’15

Ze względu na różną dynamikę podróżowania podzielę wpis na dwie części, pierwsza pokaże wam dlaczego warto zrezygnować z zorganizowanych wycieczek oraz jak przygotować się do samodzielnych wakacji za rozsądnie niskie pieniądze, a w drugiej części zaprezentuję wersję skrajnie taniego podróżowania dla wytrwałych i odważnych!

CZĘŚĆ 1. Nie wyrzucaj pieniędzy w błoto – zyskaj samodzielność w podróży!

     Chęci to podstawa. Fundament. Bez nich nic nie załatwisz, bo wielką rolę odgrywa tu czas, który musisz poświęcić na poskładanie wycieczki w całość. Wymaga to codziennego śledzenia lotów i systematycznego przeglądania ofert noclegowych. A jak już na coś wyjątkowego trafisz to nie czekaj, bo z pewnością wiele wczasowiczów chciałby poczuć ten sam piach w sandałach.

UWAGA! Kolejność w zdaniu nie jest przypadkowa, najpierw kupujemy loty, bo z nimi różnie bywa, dopiero do gotowego terminu dobieramy hotel.

Chorwacja ’13

Bilety lotnicze

     Tutaj panują pewne zależności, które dość szybko każdy wyłapie. W skrócie – im droższy chleb w danym miejscu, tym tańsze bilety. Oznacza to, że najtaniej zapłacimy lecąc do krajów Skandynawskich, do Włoch północnych czy na półwysep Iberyjki, jednak odnalezienie hotelu o dwucyfrowej kwocie będzie tu nie lada wyzwaniem. Mowa oczywiście o sezonie letnim, gdzie ceny szaleją na widok turystów. Kupując bilety do popularnych kurortów możemy wybrać jedną z dwóch opcji: dokonać zakupu z minimum półrocznym wyprzedzeniem albo czekać na oferty Last Minute, które potrafią być bardzo atrakcyjne, jednak często z wylotem już następnego dnia.

     No dobrze, ale gdzie szukać lotów? Podróżując po Europie korzystam z dwóch najtańszych linii czyli ryanair.com i wizzair.com. Nigdy nie wykupuję ubezpieczeń ani żadnych dodatkowych bajerów, a od razu przechodzę do płatności, ale oczywiście istnieje taka opcja, więc by poczuć się bezpieczniej można skorzystać. Druga sprawa to wyszukiwarki/porównywarki cen, jest to świetna opcja, by rozeznać się w kierunkach i kosztach, od siebie polecam http://www.momondo.pl, http://www.skyscanner.pl, http://www.esky.pl, http://www.skycheck.pl oraz moje ulubione http://www.fly4free.pl!

UWAGA! Kombinuj! Wylot z jednego miasta, powrót do innego. Z Katowic jest tańszy wylot niż z Warszawy? Powrót do Wrocławia jest korzystniejszy, a przy okazji pobyt wydłuża się o jeden dzień? No to kupuj! 🙂 Może pojedziesz do Barcelony, a wrócisz z Madrytu? W każdym państwie funkcjonuje przecież komunikacja, dzięki której możesz zobaczyć więcej niż jedną plażę!

A i jeszcze jedno! kupowanie biletów jest bardzo przyjemną sprawą! Wtedy zaczynasz rozumieć, że nie ma już odwrotu i trzeba zrobić kolejny krok na przód, a połowa drogi do spełnienia marzenia jest za Tobą! 😉

Hotele, hostele, pensjonaty

     Spać gdzieś trzeba, wiadomo. Podróżując tanio powinniśmy zadowolić się takimi niezwykłościami jak lodówka w pokoju, dostęp do kuchni, prysznic i klimatyzacja. Zbędne będę nam luksusy w postaci basenów, SPA, ogromnych tarasów i świeżych remontów za miliony dolarów. Da się kupić noclegi za niewielką sumę, blisko plaży, ale w jakimś hostelu, bądź prywatnej kwaterze. I takie polecam! Mając rezerwacje lotów należy bezzwłocznie zaklepać spanie, im szybciej tym oczywiście lepiej. Do tej czynności służy mi kilka stron: przede wszystkim http://www.booking.com, gdzie często można rezerwować bez wpłacania zaliczki i z możliwością bezpłatnego odwołania rezerwacji, co jest niezwykle przydatne. Gdy ta opcja zawodzi pomocne są http://www.hostelworld.com, http://pl.hostelbookers.com czy http://www.eholiday.pl. Można też poszukać informacji na forach internetowych, gdzie ktoś upatrzył na miejscu fajną chatkę na naszą kieszeń, o której nie jest tak głośno w sieci.

Macedonia ’15

Skomponuj wszystko w jednym miejscu!

     Ciekawa propozycja pojawiła się w przestworzach Internetu – http://www.startholidays.pl, czyli strona która oferuje szeroki wachlarz możliwości przy kilku kliknięciach myszki. Tanie przeloty, hotele, transfery, ubezpieczenia i wynajem samochodu w najbardziej malowniczych częściach Europy! Strona zachęca do samodzielnych podróży, bez biura, papierologii i bez tysięcy znikających z naszego konta 🙂

Malta ’15
Uff, najważniejsze za nami! Teraz możemy śmiało cieszyć się zarezerwowanymi wakacjami! Bilety masz w ręki, sam dobrałeś termin, sam wybrałeś w jakim pokoju chcesz spać, dopasowałeś wszystko do swoich potrzeb. Nikt też nie będzie kazał Ci wsiadać do autokaru na 30h, nikt nie będzie organizował Ci czasu na miejscu – masz ochotę poleżeć na plaży do wieczora? Proszę bardzo 🙂 Biura podróży są najprostszą opcją dla leniwych i bogatych, to one szerzą fałszywą ideę o tym, że aby wyjechać za granicę należy zarabiać miliony. Czas uświadomić społeczeństwo, że te czasy to już przeszłość!


Organizacja i przygotowania do wyjazdu

     Jednak to nie wszystko. Samodzielna wyprawa może okazać się stresująca, dlatego chciałabym rozwiać wasze wszelkie wątpliwości! Przed wyjazdem musimy się odpowiednio przygotować. Przede wszystkim proponuję zakupić ubezpieczenie na czas podróży – są to naprawdę groszowe sprawy, szczególnie na terenie Unii Europejskiej. Jak pierwszy raz wyjeżdżałam na Ukrainę, która nie należy do Unii to ubezpieczenie na 5 dni wyniosło mnie 30zł.
     Druga sprawa, spisz wszystkie potrzebne adresy i telefony, m.in. do ambasady oraz zrób kserokopię wszystkich dokumentów i trzymaj je w różnych miejscach – gdy zgubisz paszport czy dowód to nie będzie problemu z powrotem do kraju. Reszta przygotowań to czysta przyjemność, czyli planowanie trasy, szukanie miejsc godnych uwagi i obeznanie się w środkach transportu. Usiądź przed mapą, poczytaj co trzeba zobaczyć na miejscu, zorganizuj czas, by wszędzie zdążyć i jednocześnie mieć wymarzoną chwilę lenistwa pod palmami!

     Przede wszystkim kup papierową mapę okolicy i zaznacz na niej swoje miejsca must see! Poszukaj informacji na forach i blogach o tym czego unikać i co koniecznie trzeba ze sobą zabrać (np. w Chorwacji są jeżowce i aby nic nam w stopę nie weszło fajnie jest mieć specjalne obuwie). Nie pozwól, by na miejscu zdziwiła cię cena za autobus czy transfer z lotniska – poznaj wcześniej kraj/miasto/okolicę na tyle dobrze, że lądując na lotnisku będziesz czuł się pewnie. W końcu to mają być wakacje! Inna sprawa to towarzystwo. W pierwszą samodzielna podróż nie jedź sam, w grupie raźniej i weselej 🙂

Bośnia i Hercegowina ’14

 Jak poruszać się na miejscu?

     Skoro masz mapę to ją wykorzystaj, przydatna też jest funkcja GPS w telefonie, która lokalizuje Cię nawet bez połączenia sieciowego. Poza tym, czasem warto się zgubić – może odkryjesz jakieś ciekawe i wyjątkowe miejsce? Od siebie polecam udać się na dzikie plaże, gdzie nie ma płatnych leżaków i masy turystów.
     Kolejny problem jaki należy rozwiązać, by ekonomicznie spędzić wakacje jest kwestia żywieniowa. Jeść trzeba, jest to wskazane, a nawet niezbędne! I teraz podstawowe pytanie – czy każdego dnia po wyjściu z pracy/uczelni w swoim mieście idziesz do restauracji, by się posilić? Ja rozumiem, że to są wakacje, że to czas odpoczynku i robienia wszystkiego co na co ma się ochotę, jednak pod warunkiem, że ma się gruby portfel. Dlatego myślę, że warto poświęcić kilka wizyt w luksusowych jadłodajniach i wyjechać w podróż z gotowym planem obiadowym na tydzień, który będzie pożywny i szybki w przygotowaniu, a następnie samemu przyrządzić go w hotelowej kuchni 🙂 Wierzcie mi, w ten sposób można zaoszczędzić fortunę!

UWAGA! Absolutnie nie odradzam próbowania regionalnych dań! Warto odwiedzić knajpki oddalone nieco od centrum, gdzie serwowana jest lokalna kuchnia. Generalnie polecam robić wszelkie zakupy w marketach lub małych sklepikach położonych gdzieś na uboczu, a nie przy głównym deptaku czy przy zejściu na plaże.

Gruzja ’15
Lokalne bułeczki, idealne na śniadanie i kolację!

CZĘŚĆ 2. Nie planuj niczego, po prostu wyjdź z domu!

Część druga jest dla wytrwałych włóczykijów, lubiących spontaniczne decyzje, spanie po krzakach i dla nie lękających się obcych ludzi. Zdecydowanie jest to rodzaj podróży, który preferuję!

Autostop to twoje sprzymierzenie

     Nie jest to konieczność, jednak warto choć raz spróbować tej metody podróżowania. Tylko uwaga, ona uzależnia – jestem autostopowiczką od kilku lat i jestem z tego dumna! 🙂 Dzięki serdeczności kierowców zwiedziłam parę upragnionych krajów, ale i zdarzyło mi się wylądować w miejscach zupełnie nieplanowanych, często o których istnieniu nie miałam pojęcia. Autostop poszerza horyzonty i oczywiście jest przeważnie darmowy. Wyobrażasz sobie, że możesz dojechać w każde miejsce bez czyszczenia portfela, a w dodatku poznajesz masę ludzi, których zapamiętasz na wiele lat?

Serbia ’15
Bułgaria ’15

Namiot to twój dom

     Podróżując stopem często zdarza się, że późną nocą lądujesz w dziwnych miejscach, w polu kukurydzy, na rondzie, w parku narodowym, na wsi czy na stacji benzynowej. I co tu zrobić? Wyjmujesz z ekwipunku namiot, rozkładasz tam gdzie akurat stoisz i idziesz spać! Trzeba się liczyć z tym, że może obudzić cię szum wodospadów, beczenie owiec, fale uderzające o brzeg morza czy przejeżdżająca akurat ciężarówka sto metrów obok. Wyobraź sobie rozbity na dzikiej plaży namiot, ognisko z kiełbaskami i nocną kąpiel w morzu! Przygoda gwarantowana 🙂
     Do innych możliwości noclegu zaliczyć należy słynny www.couchsurfing.com, gdzie ludzie z całego świata oferują swoją kanapę w zamian za wspólne rozmowy i spędzenie razem wolnego czasu. Kolejna świetna okazja do poznania lokalnej historii i oswojenie się z występującymi w regionie zwyczajami i kulturą. Nie bój się, wyjdź do ludzi!

Albania ’15
Nie zawsze bywa tak kolorowo, czasem burza czasem deszcz + przybłąkany pies.

Campingi też są fajne. Budzisz się i widzisz to!

A jedzenie zwykle nie jest twoje

     Ludzie są wspaniali, nie dość, że pomogą zmokniętemu autostopowiczowi to jeszcze chcą go nakarmić wszystkim co mają pod ręką i wlać w niego litry wina! Z Grecji wracałam w trzy dni, byłam tak zajęta intensywnym i dynamicznym powrotem do domu, że jakoś nie miałam czasu zatrzymać się na obiad. Nie miałam też takiej potrzeby, ponieważ byłam często dokarmiana w drodze. Zdarzają się też przypadki, gdy miejscowi widząc podróżnika z plecakiem wybiegają ze sklepu i dają ci zimną wodę i chleb!
     Ale nie tylko człowiek drogą żyję, więc gdy przyjdzie czas na kilkudniowe biwakowanie to z pomocą przychodzą wszelkie konserwy, płatki na mleku, pasztety i szybkie dania, a osobiście lubię też jogurty naturalne z owocami (często zerwanymi wprost z drzewa!)

Dostałam litrowe piwko od kierowcy!
Rumunia ’15
Fanty! Nie wiem co to za napój, ale był pyszny.
Czas na turecką kawę w ciężarówce 🙂

     Na temat takiego skrajnego podróżowania można poczytać na wielu blogach czy forach do czego serdecznie zachęcam. Inspirujmy się nawzajem! Od siebie dodam, że wychodząc z domu z plecakiem spakowanym na miesiąc od razu czuję, że żyję. Nie wiem wtedy jeszcze z jakim nowym bagażem doświadczeń wrócę, czego mogę się spodziewać i gdzie wyląduję. Całą taką wędrówkę, gdzie do dyspozycji mam jedynie własną kreatywność nazywam niskobudżetowym luksusem, bo to naprawdę luksus móc zwiedzać świat, docierać ciągle do nowych miejsc i chłonąc to co da ci los 🙂
Liczę po cichutku na to, że po przeczytaniu tego posta rozważysz opcję wyjazdu na własną rękę lub z własnym plecakiem na ramionach. Powiem tak – kilka dni na Cyprze zapamiętasz o wiele lepiej i na pewno na dłużej niż kolejny miesiąc spędzony przed telewizorem z nogami na stole.

UWAGA! Podróże są dla każdego.

Armenia ‚ 15

19 Comments on “Zrób to sam! Ciebie też stać na wakacje pod palmami.”

  1. Rewelacyjny wpis !
    Zazdroszczę tych wszystkich podróży !
    Sama z chłopakiem w tym roku planuję jechać w ciemno na Chorwację 🙂
    W zeszłym roku byliśmy w Bułgarii, co prawda z biura podróży, ale mieliśmy tylko załatwiony transport i nocleg bez wyżywienia. Tym razem mamy zamiar spakować się w samochód i zwiedzić kawałek Makarskiej 🙂
    Masz może coś do polecenia, gdzie byłaś i co warto, tak naprawdę warto zobaczyć? 🙂

  2. A! Oczywiście busami zjechaliśmy pół wybrzeża ! Od Sozopola przez Arkutino, Kawatsite, Primorsko, Kiten, Tsarevo, Nesebyr 🙂 Niesamowite wspomnienia ! Aż miło się wraca do wspomnień. Zdjęcia z tej podróży oglądamy bardzo często i chętnie powtórzylibyśmy to jeszcze raz 🙂
    All inclusive jest do bani. Dla próżnych osób, którzy nic nie widzą oprócz własnego czubka nosa. To nie wczasy! Na wczasach trzeba wejść w ten klimat ! Poznać otoczenie, skosztować kuchni, poznać nowych ludzi. 🙂

  3. W pełni się zgadzam! uwielbiam czytać i słuchać o tym jak podróże kogoś małymi krokami uzależniają, choć wasze kroki są już całkiem pokaźne 😛 W Makarskiej byłam dwa razy i zapadły mi w pamięć dwa miejsca. Pierwsze nie jest jakoś odkrywcze, bo chodzi mi o stare miasto, które ma świetny klimat, druga sprawa to dzikie plaże. Najlepszy odcinek to między Makarską a Krvavicą, gdzie jest (nie jestem pewna czy nadal) betonowe mini molo, z którego świetnie się skacze do wody 😀 Generalnie polecam się przejść plażą do tej miejscowości, bo droga jest cudowna! Jak macie chęci to fajnie jest też wykupić wycieczkę statkiem na cały dzień, np na wyspę Brac, gdzie jest słynna ruchoma plaża Bol 🙂

  4. Tp prawda, bilety lotnicze to podstawa! Czasami kupujemy je z mężem spontanicznie, a czasami szukamy tygodniami, ale ręsztę wyjazdu planujemy już po ich zakupieniu. Można, gdy ma się zaplanowany urlop, szukać po prostu tanich biletów w danych datach, a nie do konkretnego miejsca.

  5. Super motywujący post! Najbardziej lubię zdanie dotyczące kupowania biletu "nie ma już odwrotu i trzeba zrobić kolejny krok na przód". Takie prawdziwe! Jak się myśli o terminie, to tak naprawdę żaden nie pasuje, albo tylko lipiec/sierpień, kiedy wszystko drogie. A najlepiej kupić na dowolny termin i dopiero potem się martwić. Wszystko da się załatwić 🙂

  6. Dla nas to normalka. Nigdy nie korzystaliśmy z ofert biur podróży w kwestii organizacji wyjazdu. Zawsze wszystko na własną rękę. Ale znam wiele osób, których ten temat przerasta. Dla takich ludzi wpis na pewno przydatny

  7. Dla kogoś kto nigdy w ten sposób nie podróżował może to być użyteczny wpis, jednak większość z moich znajomych jeźdźi na własną rękę. Ale muszę przyznać, że trafiam czasem na ludzi, którzy zadają takie właśnie podstawowe pytania i fajnie, że zebrałaś w jednym miejscu tyle informacji. Ale tak czy siak przy oszczędzaniu należy pamiętać o tym, by robić to przede wszystkim z głową 🙂

  8. Świetnym pomysłem jest – jeśli to możliwe – podróżowanie poza sezonem. Zwłaszcza na południu Europy we wrześniu czy październiku pogoda jest nadal idealna do zwiedzania, a ceny nawet dwukrotnie niższe 🙂
    Brunetka

  9. Ciężko by mi było się przekonać do podróży autostopem, ale organizacja na własną rękę jest jak najbardziej ok. Może nie jestem typem podróżnika, ale lubię poznawać nowe miejsca.
    Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się z Mężem znaleźć czas przynajmniej na tydzień w innym kraju.

  10. Dużo podróżuję, ale najbardziej pamiętam wyjazd do Paryża, właśnie "na własną rękę". Zrobiliśmy dokładny plan zwiedzania i zobaczyliśmy wszystko, co chcieliśmy. Komunikacja w Paryżu jest bardzo rozwinięta, więc nie było problemu z przemieszczaniem się.

  11. Niesamowite jest podróżowanie spontaniczne 🙂
    Póki co takie zaliczyłam tylko na terenie Polski – czyli szybka decyzja, wykup biletu na busa, plecam na plecy, aparat w dłoń i sruu 🙂
    Ale kusisz do autostopowiczowania 😀
    Dzięki za wpis 🙂

  12. Wspaniały pomysł!
    Wpis po prostu genialny!
    Akurat teraz kiedy go czytałam za oknem pada deszcz, pogoda jest nie fajna. Jesienna a Twoje zdjęcia i wpis od razu napawają optymizmem i przypominają cudowne wakacje. Ciepełko, słoneczko i bezchmurne niebo :). Nic dodać nic ująć, tylko banan na twarzy. Poza tym Twoje porady są bardzo ciekawe i inspirujące do długich podróży :). Wielkie dzięki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *